Voria wciąż wkłada w to serce. Teraz 14 meczów z nożem między zębami

Rozmiar tekstu: A A A

Serce Gilla Vorii po raz kolejny powiedziało "tak". Klub ponownie poprosił go o pomoc, a trener nie cofnął się ani na krok. Wziął na siebie odpowiedzialność poprowadzenia drużyny w 14 meczach pozostałych do końca sezonu, aby podtrzymać honor Robur i miasta Siena. "Odpowiednia osoba" - tak określił go większościowy udziałowiec Patrick Englund. Voria, Gill, poza ogromnym przywiązaniem do barw Balzany, jest bowiem dobrze przygotowanym trenerem, także na poziomie Serie D. Doświadczenie zdobywał zarówno jako asystent, jak i jako pierwszy szkoleniowiec, choć przez krótki okres. To także człowiek uwielbiany przez kibiców, którzy zawsze doceniali jego pasję i uczciwość, ktoś, kto potrafi uspokoić nastroje w momencie, gdy jest to szczególnie potrzebne.

Jeśli podobają Ci się nasze treści i chcesz wesprzeć ich dalszy rozwój, zapraszamy do postawienia wirtualnej kawy na BuyCoffee! Twoje wsparcie pomaga nam tworzyć więcej ciekawych materiałów, a każda wpłata to dodatkowa motywacja i możliwość rozwijania portalu. Dziękujemy za każdą złotówkę!

"To jeden z nas" - powiedział prezydent Siena Club Fedelissimi, Lorenzo Mulinacci, kilka godzin po nominacji, do tego stopnia, że nazywanie go nowym trenerem brzmi niemal jak oksymoron. A przecież zadanie, które przed nim stoi, wcale nie należy do łatwych. Będzie musiał uporządkować szatnię wstrząśniętą ostatnimi wydarzeniami, jak ucieczka trenera Tommaso Bellazziniego, który nie pojawił się na stadionie na meczu z Scandicci, uwolnić głowy zawodników uwięzione w przestarzałych schematach oraz wyciągnąć drużynę z bagna tabeli (pięć punktów straty), pomagając jej osiągnąć cel wyznaczony przez właścicieli, awans do play-offów (aktualnie sześć pozycji do nadrobienia).

Możliwe, że na początku, mając za sobą zaledwie cztery dni pracy, Gill Voria zdecyduje się na kontynuację dotychczasowej drogi, nie odbierając zawodnikom zbyt wielu pewników, a dopiero później stopniowo będzie wdrażał swoje pomysły Michele Sommie i kolegom. Pierwsza przeszkoda, która stanie na jego drodze, z pewnością nie należy do najłatwiejszych. Terranuova Bracciolini od zawsze jest terenem nieprzyjaznym (a on dobrze o tym wie…), a w dodatku w tym sezonie drużyna Becattiniego unosi się na fali entuzjazmu i po piątej kolejce rundy rewanżowej zajmuje piąte miejsce w tabeli. Dodatkowo jest żądna rewanżu po burzliwej porażce w pierwszym meczu.

Na to spotkanie trener Gill Voria będzie miał do dyspozycji, poza Santino Lapadatoviciem, całą kadrę. Do oceny pozostaje jedynie stan Enrico Zanonego, który w ostatnich dniach zmaga się z zawrotami głowy.

iconautor: MentiX

icon 30.01.2026

icon11:22

iconźródło: lanazione.it

iconfoto: lanazione.it











Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze














Brak komentarzy