Seravezza rozniesiona w pył
Niezwykle przekonujący występ Sieny, która zdobyła aż cztery gole przeciwko Seravezza Pozzi i zanotowała dziesiąty mecz z rzędu bez porażki, zbliżając się do drugiego miejsca w tabeli na zaledwie jeden punkt oraz kontynuując marsz w kierunku awansu do play-off.
Jeśli podobają Ci się nasze treści i chcesz wesprzeć ich dalszy rozwój, zapraszamy do postawienia wirtualnej kawy na BuyCoffee! Twoje wsparcie pomaga nam tworzyć więcej ciekawych materiałów, a każda wpłata to dodatkowa motywacja i możliwość rozwijania portalu. Dziękujemy za każdą złotówkę!
Seravezza rozpoczęła spotkanie bardzo mocno i zbliżyła się do bramki Michielana najpierw w 10. minucie, kiedy Cavallari się zagapił, Fabri przejął piłkę i oddał strzał, ale posłał ją obok bramki, a następnie w 17. minucie po uderzeniu Savy, na które odpowiedział Michielan. W 22. minucie pierwszą prawdziwą okazję miała Siena: Lipari odebrał piłkę rywalowi i ruszył w stronę bramki, ale zbyt mocno ją przyjął. Napastnik Bianconeri zrehabilitował się kilka minut później, w 25. minucie, wyprowadzając Sienę na prowadzenie: po dośrodkowaniu z prawej strony od Mastalliego Ciofi popisał się znakomitą przewrotką i zdołał dograć do Lipariego, który z bliska trafił do siatki, zdobywając swojego jedenastego gola w sezonie. Nie minęło nawet pięć minut, a Robur podwyższyła prowadzenie: po rzucie rożnym Cavallari zgrał piłkę głową, a Conti z odpowiednią rotacją skierował ją do bramki.
Zespół z Versilii również po przerwie rozpoczął bardzo aktywnie i już na początku stworzył okazję, gdy Fabri uderzył mocno z dystansu, lecz Michielan ponownie interweniował skutecznie. Seravezza była groźna także w 53. minucie, kiedy Fabri dobrze rozegrał akcję po przechwycie i wyłożył piłkę Muhiciowi, ale jego potężny strzał znów obronił czujny Michielan. Dobra passa drużyny Masitty nie trwała jednak długo, ponieważ w 57. minucie, przy pierwszym ataku po przerwie, Siena zdobyła trzeciego gola: Andolfi przejął piłkę po błędnym podaniu obrońców i idealnie obsłużył Lipariego, który nie miał problemów z wykorzystaniem sytuacji i skompletował dublet. Seravezza praktycznie zniknęła z boiska, a Siena powiększała przewagę. W 64. minucie padł nawet czwarty gol – potężny strzał z dystansu Ciofiego był nie do obrony dla Lagomarsiniego.
Bianconeri spokojnie kontrolowali przebieg spotkania i obniżyli tempo gry. Mimo to Seravezza zdołała zdobyć honorową bramkę w 79. minucie: Noccioli stracił piłkę na skraju pola karnego, co wykorzystał Tognoni, pokonując Michielana precyzyjnym strzałem. W końcówce Siena mogła jeszcze podwyższyć wynik, lecz Noccioli, wychodząc sam na sam, przegrał pojedynek z Lagomarsinim. Była to ostatnia okazja meczu, Siena pokonała Seravezzę i zanotowała dziesiąty mecz z rzędu bez porażki.
SERAVEZZA POZZI 1:4 SIENA - 31. KOLEJKA SERIE D, GRUPA E
SERAVEZZA POZZI (4-3-3): Lagomarsini; Pani (46′ Dalla Riva), Mosti (66′ Lecini), Mannucci, Bajic; Pucci (74′ Fiore), Fabri, Muhic; Vannucci, Lepri (66′ Tognoni R.), Sava (74′ Fontanarosa).
ŁAWKA REZERWOWYCH: Azioni, Cini, Bedini, Tognoni M.
TRENER: Masitto.
SIENA (4-3-3): Michielan; Bello, Conti, Somma (60′ Zanoni), Cavallari (84′ Schettini); Rossi (57′ Vlahovic), Mastalli (73′ Noccioli), Nardi (57′ Barbera); Ciofi, Lipari, Andolfi.
ŁAWKA REZERWOWYCH: Paolucci, Vari, Giannetti, Tosini.
TRENER: Voria.
ARBITRO: Bonasera.
ASYSTENCI: Mapelli, Maraboli.
BRAMKI: 25′ Lipari (0:1), 30′ Conti (0:2), 58′ Lipari (0:3), 64′ Ciofi (0:4), 77′ Tognoni R. (1:4).
ŻÓŁTE KARTKI: Conti (SI), Ciofi (SI), Mosti (SP), Mannucci (SV).