Oceny zawodników Siena F.C. po meczu z San Donato Tavarnelle
W meczu, w którym oczekiwania były wysokie, a nadzieje na dobrą grę spore, piłkarze Siena F.C. spotkali się z trudnym przeciwnikiem. Niestety, spotkanie okazało się frustrujące i pełne błędów, zarówno indywidualnych, jak i zespołowych. Występy poszczególnych zawodników pokazały, że drużyna zmagała się z brakiem energii, precyzji w grze oraz pomysłów, a nawet liderzy zespołu nie zdołali odwrócić losów meczu. Poniżej szczegółowe oceny i komentarze do gry każdego zawodnika.
Jeśli podobają Ci się nasze treści i chcesz wesprzeć ich dalszy rozwój, zapraszamy do postawienia wirtualnej kawy na BuyCoffee! Twoje wsparcie pomaga nam tworzyć więcej ciekawych materiałów, a każda wpłata to dodatkowa motywacja i możliwość rozwijania portalu. Dziękujemy za każdą złotówkę!
OCENY ZAWODNIKÓW SIENA F.C. PO MECZU Z SAN DONATO TAVARNELLE
DI VINCENZO 4: Czepianie się chłopaka z rocznika 2007 nigdy nie wygląda dobrze, ale to wyjście aż pod środek boiska, które zostawia Siena F.C. w dziesiątkę, to scena jak z horroru.
CONTI 5: W tak fatalnym dniu całej drużyny na pewno nie wybija się ponad resztę, popełniając kilka błędów technicznych.
SOMMA 5,5: Utrzymuje się fizycznie w kilku pojedynkach i ma mniej okazji do rozgrywania, bo Siena często gra długimi piłkami w głębię.
ZANONI 5,5: Próbuje kilku wyjść do przodu, ale bez większego powodzenia.
ROSSI 5: Jest praktycznie zawsze uprzedzony przez agresywnych pomocników San Donato Tavarnelle.
LOCONTE 5,5: Wchodzi i próbuje kilku swoich dryblingów, ale nie udaje mu się odcisnąć piętna na meczu.
VLAHOVIC 5: Jego występ, w porównaniu ze standardem, do którego przyzwyczaił, wydaje się pozbawiony energii i pomysłów.
MASINI 5,5: Gra około dwudziestu minut, kiedy mecz jest już rozstrzygnięty, i szczerze mówiąc, niewiele może zrobić, by odwrócić już przesądzony los.
NARDI 5: Lider, książę Bianconeri, piłkarz o największej jakości w kadrze, nagle i głośno spada na ziemię. Dopasowuje się do ogólnej szarości i popełnia błędy jak wielu jego kolegów.
NOCCIOLI 5: Jego wkład jest naprawdę znikomy. Z pewnością przeżywał znacznie lepsze dni.
LIPARI 5,5: Kilka dobrych akcji na lewej stronie i parę dośrodkowań. Przynajmniej próbuje, nawet w takim popołudniu.
CIOFI 4,5: Niemal zdominowany przez szalonego Pecchię, który zmusza go do cofania się aż na linię obrony. A kiedy numer 3 San Donato ucieka i zdobywa bramkę na 1–0, jego tam nie ma.
MENGHI 5: Nie stwarza zagrożenia i zbyt łatwo oddaje się obrońcom San Donato.
VARI 5: Również wygląda, że ma "spuszczone powietrze". Ponad godzina gry praktycznie bez wpływu na cokolwiek.
PALAZZI 6: Ocena z szacunku dla szesnastoletniego bramkarza wrzuconego na boisko w najgorszym możliwym momencie. Pokazuje charakter i puszcza gola, przy którym nie ma nic do powiedzenia.
TRENER BELLAZZINI 5: Tak dobry w pierwszych kolejkach, a tak nierozpoznawalny w ostatnich. Jego "twór" wygląda na wypompowany i opiera się na długich piłkach, których wcześniej nie było. Zresetować i ruszyć dalej.