Jak wyglądał pierwszy dzień po odejściu Bellazziniego?

Rozmiar tekstu: A A A

Ustawienie zespołu po odejściu Tommaso Bellazziniego może jeszcze nie być ostateczne. Przynajmniej takie wrażenie wynika z dzisiejszej popołudniowej sesji treningowej w ośrodku Bertoni. Obecny był wprawdzie Nico Lelli, który jednak obserwował grupę z dystansu, pod kierunkiem trenera przygotowania fizycznego Gianmarii Berniniego, w trakcie lekkiego rozruchu bez piłki i kilku rund wokół boiska. Trening był bardzo krótki, wydłużony jedynie dla zawodników, którzy nie grali lub grali niewiele w ostatnią niedzielę, a atmosfera przypominała raczej koniec sezonu niż sytuację, w której kondycja drużyny mogłaby ulec pogorszeniu.

Jeśli podobają Ci się nasze treści i chcesz wesprzeć ich dalszy rozwój, zapraszamy do postawienia wirtualnej kawy na BuyCoffee! Twoje wsparcie pomaga nam tworzyć więcej ciekawych materiałów, a każda wpłata to dodatkowa motywacja i możliwość rozwijania portalu. Dziękujemy za każdą złotówkę!

Pierwsza zagadka do rozwiązania, jak najszybciej, kryje się w drugiej części dzisiejszego komunikatu prasowego. "Prowadzenie Pierwszej Drużyny, chwilowo, zostało powierzone Nico Lelliemu od dzisiejszego treningu". Słowo-klucz to "chwilowo". Na jak długo? Na cały sezon? Przynajmniej do meczu z Terranuovą, w którym i tak będzie nadal zawieszony?

Więź, jaką Nico Lelli (ale też całe sztab szkoleniowy) miał i nadal ma z Tommaso Bellazzinim, jest bardzo silna, żyli w symbiozie dzień i noc. Trudno sobie wyobrazić, że można kontynuować tak, jakby nic się nie stało. Pytania te mają zostać rozwiane już jutro po południu, podczas konferencji prasowej właścicieli Fredrika Dahlina i Patricka Englunda oraz dyrektora sportowego Simone Guerriego.

iconautor: MentiX

icon 27.01.2026

icon17:57

iconźródło: sienaclubfedelissimi.it

iconfoto: lanazione.it











Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze














Brak komentarzy