Bellazzini: Testoni pomoże nam w trudnym momencie
"Jesteśmy świadomi, że zmierzymy się z najsilniejszą drużyną w lidze, która od początku jest faworytem. Chcemy rozegrać świetny mecz, to najtrafniejsze określenie. Chcemy też osiągnąć pozytywny wynik, ponieważ zależy nam na odwróceniu tego trendu." - powiedział trener Tommaso Bellazzini przed meczem Grosseto, który odbędzie się jutro o 14:30 na stadionie Carlo Zecchini.
Jeśli podobają Ci się nasze treści i chcesz wesprzeć ich dalszy rozwój, zapraszamy do postawienia wirtualnej kawy na BuyCoffee! Twoje wsparcie pomaga nam tworzyć więcej ciekawych materiałów, a każda wpłata to dodatkowa motywacja i możliwość rozwijania portalu. Dziękujemy za każdą złotówkę!
POZYTYWNY WYNIK: "Byłby zastrzykiem pewności siebie dla chłopaków, czego najbardziej potrzebują. Młodsi zawodnicy w trudnym kontekście mogą mieć mniej pewności siebie. Zaufanie pozwala im jednak grać na wysokim poziomie".
INDIANI KONTRA BELLAZZINI: "Bilans jest korzystny (mówiąc o zeszłym roku - przyp. red.), ale każdy mecz jest inny, a jutro będzie nowy pojedynek. Często w nowoczesnej piłce przecenia się rolę trenerów. To nie Indiani kontra Bellazzini, tylko Grosseto kontra Siena. W porównaniu z zeszłym rokiem zmienili się zarówno zawodnicy, jak i środowiska oraz sytuacje. Trenerzy to tylko mała część tego widowiska".
TESTONI: "Pomoże nam w trudnym momencie. Trenuje z nami od środy. Jeśli zagra, w bramce będzie zawodnik z rocznika 2007. Mamy też Lapadatovicia, Calamaia, Roganiego i Ronchiego".
DLACZEGO BRAMKARZ Z ROCZNIKA 2006: "Jesteśmy w sytuacji awaryjnej, nie było łatwo znaleźć 20 listopada zawodnika z rocznika 2007, co byłoby oczywiście najlepszym rozwiązaniem. Dyrektor wraz ze mną ocenili dostępne opcje w danym momencie. Nie było innych alternatyw, poza starszymi zawodnikami. Di Vincenzo wróci w kolejną niedzielę. Michielan wróci w styczniu i wtedy ponownie ocenimy sytuację bramkarzy. Przyjście Testoniego ma tymczasowo załatać lukę aż do powrotu Michielana".
KONTUZJE: "Nie zagrają Giannetti i Tosini, który zwichnął bark. Nie wiem jeszcze, jak długo będzie nieobecny, w przyszłym tygodniu zostaną wykonane badania".